Nie moze byc mowy o takim postepie, jezeli my, nauczyciele, uwazamy, ze rozumienie dzieci, ich motywów postepowania i procesów uczenia sie nie jest ani potrzebne, ani wazne

Nie może być mowy o takim postępie, jeżeli my, nauczyciele, uważamy, że rozumienie dzieci, ich motywów postępowania i procesów uczenia się nie jest ani potrzebne, ani ważne. Nie może być również mowy o postępie, jeżeli ignorujemy fakt, że postawy i uczucia nauczyciela, jak również stosunek, jaki się wytworzył pomiędzy nauczycielem i klasą, mają poważny wpływ na powodzenie lub niepowodzenie programu nauczania. Dopóki będziemy uważali nauczyciela za postać centralną i dominującą w sytuacji uczenia się, dopóty będziemy postępowali, jak gdyby rozumienie dzieci i ich potrzeb było nieważne lub, w najlepszym wypadku, wyraźnie drugorzędne w stosunku do potrzeb nauczyciela, który chce przekazać materiał nauczania. STRESZCZENIE Według tradycyjnego punktu widzenia dzieciństwo jest okresem nieudolności i im prędzej dzieci przystosują swoje postępowanie do norm człowieka dorosłego, tym dla wszystkich jest lepiej. Chociaż chwalimy się, że pot rzeby dziecka rozumiemy dzisiaj o wiele lepiej niż nasi przodkowie, tradycyjny stosunek do dzieci ma jeszcze wyraźny wpływ na nasz stosunek do nich, szczególnie, gdy są w klasie. Nawet, gdy próbujemy być obiektywni w stosunku do dzieci i rozumieć je, skłonni jesteśmy interpretować ich zachowanie się i potrzeby według przesądów i uprzedzeń człowieka dorosłego i wytyczać im normy zachowania się, które wykraczają poza poziom ich dojrzałości. Ponadto mamy tendencję przybierać postawę władczą w stosunku do dzieci, nie ufamy im bowiem, że same będą wbiły lub uczyły się tego, co powinny. [więcej w: anatomia palpacyjna, wybielanie warg sromowych, wbijanie pali ]

Powiązane tematy z artykułem: anatomia palpacyjna wbijanie pali wybielanie warg sromowych